środa, 6 marca 2013

Sukienka prawie idealna

Zwykła, prosta sukienka z dzianiny punto.

Najważniejsze szczegóły pokazałam właściwie w poprzednim poście - to wstawki z pepitki podkreślone taśmą suwakową i fikuśne rozcięcie na plecach zapinane na guzik z pętelką. 
Tych, co nie zauważyli, odsyłam do pooglądania tu :)

 

Poza nimi nic się tutaj właściwie nie dzieje. Nawet zaszewek brak.

Zwykła, prosta... i wygodna jak druga skóra. Do biura, na zakupy i na imieniny cioci. 
Jak dla mnie sukienka prawie idealna :) Prawie, bo jak wszystkim wiadomo ideały nie istnieją.


Materiał uwolniony z szafy - kupiony wiosną zeszłego roku. Trochę sobie poleżał, ale nie jest to żaden rekord - mam w swoich zapasach dużo starsze szmatki :)

Szyjce koleżanki słusznie zauważą, że wykrój powstał z tuniki model 123B Burda 9/2012. 


Wystarczyło go odpowiednio wydłużyć i z bluzki jest sukienka :)



Swoją drogą wykrój się sprawdził i bluzkę też pewnie uszyję. I jak znam życie to pewnie nawet nie jedną, bo Młoda o swoją wersję migusiem się upomni ;) 

Ps.  
Entrelac skończony wczoraj wieczorem. Czeka na zblokowanie. Trzymajcie kciuki, bo jeszcze  nigdy nic nie blokowałam :)

33 komentarze:

  1. Świetna jest, ja cały czas się zastanawiam nad tym numerem bo po prostu zapomniałam go kupić i cały czas się przekonuje żeby zamówić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zastanawiaj się tylko dzwoń do Burdy i zamawiaj. Nie będziesz żałować, bo jest tam sporo fajnych, uniwersalnych modeli.

      Usuń
  2. A to "prawie" to gdzie? Bo ja nie widzę?:)) Sukienka bardzo ładna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Prawie idealna, bo ideały ponoć nie istnieją ;)

      Usuń
  3. Fajna uniwersalna sukienka. W innej wersji kolorystycznej spokojnie moze robic za mala czarna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ci pięknie za pomysł - nie wpadłam na to, a małej czarnej potrzebuję bardzo!

      Usuń
  4. Bardzo fajna sukienka :) Na drugim zdjęciu tak gładko się układa, że ach!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się stoi na baczność (na bardzo głębokim wdechu hi,hi) to musi się gładko układać ;)))

      Usuń
  5. Jest świetna. prosta, bez zbednych ozdobników i ma fantastyczny kolor!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie było założenie - miała być i na co dzień i od święta :)
      A kolor rzeczywiście piękny - intensywnie morski.

      Usuń
  6. Baaardzo mi się podoba - i fason i kolor :) Wszyscy chwalą sobie ten wykrój, chyba nie ma rady - muszę spróbować i ja. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie ma rady ;) - koniecznie uszyj :)

      Usuń
  7. Świetnie wyszła, chyba też wypróbuję ten wykrój.
    No i te szczegóły - super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy tym wykroju można sobie pokombinować z wykończeniem, bo całość jest bardzo prosta.

      Usuń
  8. Suknia piękna i wyglądasz w niej świetnie.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajnie wyszła. I ładny kolor ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dobrze się czuję w tym kolorze :)

      Usuń
  10. Bardzo fajna sukienka,z tego fasonu szyłam szaro-czarną bluzkę.Super blog-pozdrawim:-)



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam całkiem sporo wersji tej bluzki, fajnie się ją szyje i fajnie nosi :)

      Usuń
  11. Nooo kochana, jak sie ma taka figurę to koniecznie należy chodzić w sukienkach :)))) Bardzo fajny pomysł z tymi pagonami :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo kochana, żebyś ty wiedziała jaki głęboki wdech musiała zrobić do zdjęcia ;)))
      A wersji pagonów było kilka, pepitka zwyciężyła w ogólnorodzinnych wyborach :)

      Usuń
    2. w 100% podpisuję się pod tym co napisała Kobieta szyjąca :))))))
      Głębokie wdechy wzmacniają mięśnie brzucha ;)po jakimś czasie człowiek robi to automatycznie :))

      Usuń
    3. Potwierdzam zdecydowanie - robię to nie tylko automatycznie, ale i notorycznie. Ale jakoś moje mięśnie brzucha nie chcą nabrać dobrych nawyków ;)

      Usuń
  12. Cóż można dodać? Śliczna i tyle:) uwielbiam kolor, uwielbiam pepitkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pepitkę polubiłam całkiem niedawno, właściwie to nawet nie mam nic w ten deseń. Ale za to mam tkaninę na spódniczkę :) I nie zawaham się jej użyć :)))

      Usuń
  13. Świetna sukienka i kolor i fason:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie to sobie wykombinowałaś :) I fajnie tutaj ta pepitka wygląda, ożywia całość :) Bluzka też będzie fajna, to sprawdzony wykrój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam już sporo wersji tej bluzki, większość ze wstawkami z ekoskóry. Ale jakoś ta pepitka pasowała mi najlepiej. A bluzkę uszyję... kiedyś :)

      Usuń