środa, 16 stycznia 2013

Szal "pseudoestoński" :)

Coraz bardziej kusi mnie i nęci przepiękna chusta Echo Flower, którą można sobie wydziergać dzięki Intensywnie Kreatywnej. Nie popełniłam w swoim życiu ani jednego chustowego "udziergu", chociaż od dawna podziwiam przepiękne i misterne cudeńka, które od czasu do czasu pojawiają się na blogach zadrutowanych koleżanek. I marzę, że kiedyś stanę się szczęśliwą posiadaczką podobnego. Oczywiście własnoręcznie wydzierganego :)

W zeszłym roku zrobiłam nawet przymiarkę do tych ażurów w postaci ogromnego "pseudoestońskiego" szala, który od chust jest zapewne dużo mniej skomplikowany, ale mimo wszystko kosztował mnie sporo wysiłku. I nerwów przy okazji też, bo włóczka ma długi włos i strasznie plątała się przy każdej próbie sprucia. Jak się domyślacie - prucia mało nie było...


Oczywiście popełniłam podstawowy błąd początkującej chusto-maniaczki, bo nitka to czysty akryl - o poprawnym zblokowaniu nie było mowy. Trochę pomogło żelazko, ale efekt jest nieproporcjonalny do pracy włożonej w wydzierganie tego cudaka. Na dodatek kolorystyka skutecznie zagłusza ażurowy wzór...

Jak już wspomniałam wyżej szal do malutkich nie należy. Wymiary 2,60x60. 
Do noszenia na kurtce lub płaszczu jest niestety za duży, ale świetnie spisuje się jako otulacz domowy na zimowe wieczory. Zawijam się w niego jak w koc i niestraszny mi żaden chłód :)



A teraz pomarzę sobie jeszcze o Echo Flower :)

26 komentarzy:

  1. Z kursem Kreatywnej na pewno dasz radę, bardzo jasno wszystko wyłożyła, potrzebna jest tylko chęć, druty i jakaś lepsza włóczka :) A szal ogromniasty, podziwiam wytrwałość przy jego dzierganiu. Szkoda, że ażurki mało widoczne, ale zdobyłaś bezcenne doświadczenia. Kolorki fajnie i jako otulacz na pewno się spradza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doświadczenie już jakieś mam, chęć też, jeszcze tylko włóczka potrzebna :)
      A z Kreatywną to nie mam wątpliwości, że musi się udać :) Tylko jakiś kopniak na rozpęd by mi się przydał :D

      Usuń
  2. Jaki piękny! Ależ chciałabym mieć tyle talentu, by takie cudo stworzyć!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, aż się zarumieniłam od takiego komplementu...

      Usuń
  3. Nie marz tylko bierz sie do dziergania.Też jak ty kilka lat przymierzałam się do "swojej " chusty, łaziłam koło tego tematu jak przysłowiowy pies przy jeżu i wreszcie w ubiegłym roku dzięki blogowemu instruktażowi wyszło spod moich drutów 4 szt gail, obecnie mam na drutach chustę metodą "entrelaka" i przygotowany materiał na Echo Flower wg Kreatywnej(już sobie troszkę dla wprawy podziergałam ją ale sprułam i zacznę od nowa).Tak,że namawiam do "dzieła":):):)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, wyżej prosiłam o kopniaka na rozpęd - i dostałam od ciebie kopniaka wirtualnego. Teraz już nie mogę się wymigać i muszę się wziąć za dzierganie. Dziękuję!

      Usuń
  4. Też tak cichutko marzę o Echo Flower, ale muszę poczekać na lepsze czasy z netem... Szal wygląda cudownie, niesamowite kolory :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Odnośnie Echo Flower to jestem na etapie wyboru włóczki i nawet na kolor nie mogę się zdecydować, o składzie nie wspominając :)

      Usuń
  5. Nie narzekaj, jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę ponarzekać muszę, ale w sumie to nawet go lubię. Cieplutki jest i milusi bardzo :)

      Usuń
  6. jest cudowny, tęczowy;)podziwiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, włóczka podobała mi się właśnie ze względu na kolorystykę, ale wydaje mi się, że lepiej wyglądałaby np. w jakimś wdzianku, czy narzutce.

      Usuń
  7. Super, aż żal że chowasz go w domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chowam - leży na wierzchu, zawsze pod ręką ;)))

      Usuń
  8. śliczny tęczowy szal,dlaczego go nie nosisz.pozdrawiam i czekam na koszyczek w groszki.pozdrawiam pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie noszę, bo za duży jest zdecydowanie. Może zmienię zdanie jeżeli temperatura spadnie do -20C :D

      Usuń
  9. ja z tej samej włóczki kilka lat temy robiłam sobie takie szalowdzianko....no tak akryl i blokowanie nie ida w parze...ale wzorek jest przedni!!!!!napracowałaś sie:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zaprzeczę - trochę pracy przy nim było :) Zblokować się nie da, ale przynajmniej ciepły jest, chociaż to akryl.

      Usuń
  10. Szal wygląda cudnie! I ja wiem, że akryl nie jest wdzięczny, ale ja mam chustę wielką z akrylu i jako "owijak domowy" sprawdza się genialnie, a czasem nawet jako wielka chusta do zamotania na płaszczu.
    I ja Ci drugiego wirtualnego kopniaka mogę zaproponować - RÓB ECHO!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbowałam ostatnio zamotać "toto" na płaszczu, ale czułam się jakbym zawinęła się w koc. Ale w domu sprawdza się świetnie.
      Echo jeszcze sobie czeka, bo na drutach troszkę drobiazgu się dzieje, ale czuję się wirtualnie kopnięta w oba pośladki, więc pewnie niedługo się za nią wezmę :)

      Usuń
  11. Jaki piękny! Przecudny! Te kolorki. Dla mnie to czarna magia ale za to jaka piękna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam - zaraz czarna magia ;)
      A kolorystyka rzeczywiście obłędna :)

      Usuń
  12. Jaki pięęęęęęęęęęęęęęęęęęękny!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaki on piękny! Kolor olśniewający!

    OdpowiedzUsuń