niedziela, 15 grudnia 2013

Na przekór mamie :)


Czarny kolor zdecydowanie mi nie służy. 

Nie powinnam go nosić, a już na pewno nie w okolicach twarzy. Moja blada cera w zderzeniu z głęboką czernią staje się jeszcze bledsza, a właściwie trupio blada.  Nawet intensywniejszy makijaż niewiele tu pomaga. Nic nie poradzę - taka uroda ;)
Zdaję sobie z tego doskonale sprawę - już w dzieciństwie zostałam uświadomiona przez moją mamę, że czarny to na pewno nie jest "mój" kolor. 
  
 
  
Może i nie mój, ale nie poradzę nic na to że uwielbiam czarne rzeczy. Na przekór sobie, a może też na przekór mamie ;) Mamo, nie może nie czytaj proszę tego postu, bo właśnie kolejna czarna rzecz znalazła się w mojej szafie :)

Naszła mnie nagła i niepohamowana chęć na coś miękkiego i ciepłego, co przyjemnie otula ciało. Na przytulną dziankę w ramach antidotum na grudniowe chłody i słoty. 

 

Mogłabym sobie coś wydziergać, bo w swoich (niemałych) zapasach włóczkowych na pewno mam jakieś czarne moteczki, ale na druty mam ostatnio okropnego lenia.

Na szczęście w pudłach z tkaninami natrafiłam na dzianinę swetrową - milusią, cieplutką... i czarną :)
To uszyłam sobie tunikę. Dość długą - przynajmniej będzie mi odpowiednio ciepło w cztery litery. Wykrój znany i lubiany - szyłam już z niego tę sukienkę - Burda 9/2012 model 123B.

 

Czerń trochę przełamałam - dodałam wstawki z koronki na białym tle i białe wypustki. Może nie będę wyglądała jak trup nieboszczyk :)


Trochę mnie dzisiaj poniosło ze zdjęciami. Taka głupawka mnie dopadła - chyba przez te paskudną pogodę. To chyba najbardziej cenzuralna fotka z całej serii absolutnie nie do pokazania :)

 

A przy okazji pokażę wam jak się sprawuje kurtka zwana pieszczotliwie kapotą :). 
Tak, tak odszczekuję dzisiaj wszystko to, co złego o niej wcześniej powiedziałam. Jest ciepła, praktyczna, kołnierz pięknie się układa i na dodatek nie potrzebuję do niej szalika. Pasuje i do spodni, i do spódnic, nawet do legginsów jak widać:


Kurtka została także zauważona przez redakcję Burdy i jej zdjęcie (z wkładką w postaci mojej osoby) zostało właśnie opublikowane w styczniowym numerze gazety:


35 komentarzy:

  1. Wspaniała tunika! Bardzo dobrze w niej wyglądasz!!! Kurtkę podziwiałam już wcześniej i strasznie Ci zazdroszczę Twej zdolności szyciowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana robisz takie cudeńka na drutach, że ja ze swoimi udziergami mogę się tylko pod stół schować :) A szycie to nie tylko zdolności, dużo można sobie wypracować :)

      Usuń
  2. Fajna tunika! co do koloru to mam ten sam problem z tym, że ja akurat za czarnym nie przepadam, ale jak już zdarzy mi się założyć czarną bluzkę to ratuję się jakimś kolorowym szalikiem lub chustką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, pomysł z kolorowym "zamotaczem szyi" bardzo mi się podoba, ale w tym przypadku raczej odpada, bo zasłoniłabym to co w tej tunice najładniejsze :)

      Usuń
  3. Bardzo dobrze, że dałaś te wstawki, bo bez nich to by była po prostu kolejna czarna tunika, a tak dostała pazura i nawet Twoja ciut mniej opalona cera wypada korzystniej :))
    "Kapota" zasłużenie znalazła się w Burdzie, choć nie wiem czemu Burda nie znalazła się w ten piątek w moim kiosku w związku z czym mam kilkudniowe opóźnienie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Ciut mniej opalona cera" - podoba mi się to określenie :)))
      Styczniowy numer Burdy nie powala na kolana niestety, więc nie masz co się do tego kiosku tak śpieszyć ;)

      Usuń
    2. Co do Burdy niestety masz rację. Dziś se ją obejrzałam i normalnie "bida z nędzą". Nie wiem czemu ją jeszcze kupuję - jakieś uzależnienie chyba :(

      Usuń
    3. A nie mówiłam, że mówiłam? :)))

      Usuń
  4. Przepiękna tunika i osobiście jednak uważam, że w czerni nawet Ci do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie - podniosłaś mnie troszkę na duchu :)

      Usuń
  5. Ja też lubię czerń,ale na "dole" - góra musi być jasna ,pastelowa, bo też wyglądam trupio :).
    Fajnie wyszła,dobrze leży - co więcej chcieć?
    Może następnym razem "przełam" czerń jakimś kolorowym brzeżkiem? Lamówka?
    A do tej dodaj sznur fajnych korali i będziesz się lepiej czuła.

    Koszenila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Z tymi koralami to troszkę u mnie problem - rzadko noszę coś na szyi (oprócz chust i szalików). Ale może warto się przekonać :)

      Usuń
  6. Świetna tunika :) i bardzo Ci w niej ładnie :) ja w ogóle nie przejmowałabym się takim podejściem innych do czerni, kiedyś ludzie inaczej na nią patrzyli i to jeszcze pokutuje. Najważniejsze żeby samemu się w niej dobrze czuć, a dopasowanie czy jego brak do karnacji zależy od gustu i już. Większość osób, które znam akurat lubi połączenie czerni z jasną karnacją ;) Tak samo denerwująca jest słyszana jeszcze czasem opinia, że na czarno ubierają się ludzie smutni. Jedno i drugie to jakieś pozostałości po przypisaniu czerni żałobnikom. A to taki piękny i szlachetny kolor, większość artystów nosi czerń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest - moja mama sama nie nosi czerni właśnie dla tego, że kojarzy jej się z okresem żałoby. Ale ja lubię zdecydowane kolory i mocne kontrasty.

      Usuń
  7. Mnie się baaardzo podoba, prosty krój, fajna koronka, a czy w czerni wyglądasz blado, to ja w ogóle nie widzę. Noś ją, bo jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - na pewno będę ją nosić, niezależnie od opinii otoczenia, bo dobrze się w niej czuję :)

      Usuń
  8. Mnie też bardzo podobasz się w tej tunice,wstawki z koronki genialne! bardzo ciekawie wyglądają w połączeniu z dzianiną i trochę rozweselają czerń. Kreacja bardzo udana :) Ja też lubię kolor czarny ale niestety przy twarzy muszę go unikać, ale co tam! materiał na czarną kieckę już mam! uszyję a co :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I taka postawa mi się podoba! A czarną kieckę każda z nas musi mieć w szafie, bez względu na preferencje kolorystyczne otoczenia :)

      Usuń
  9. Jest bardzo ładnie, i osobno i na Tobie. Jedno co, to że czerń przy ponurej pogodzie jest ponura, ale nic nie jest takie eleganckie jak ona przecież.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj akurat świeci słońce, a wczoraj, jak na złość, nie było nawet maleńkiego promyczka. Może wtedy prezentowałaby się mniej ponuro :)

      Usuń
  10. Bardzo fajna tunika i całkiem dobrze w niej wyglądasz i nie narzekaj kobieto.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Tunika jest fantastyczna! Uważam, że dobrze jest Tobie w czerni, a już na pewno w całej stylizacj na zdjęciach wyglądasz jak ... dziewczynka ;-) naprawdę uroczo! :-)
    Gratuluję kolejnego lansu w Burdzie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie! Zawsze mi się wydawało, że czerń postarza, a ty mnie czarujesz takimi komplementami :) Może powinnam częściej nosić czarne ciuchy ;)))

      Usuń
  12. a mnie tam podobasz sie w czerni, wyszlo fajnie no i gratulacje ... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kapoty w burdzie gratuluję :D Chociaż w numerze grudniowym pisali, że w tym dadzą wieczorowe sukienki :D A model znany i lubiany leży jak należy, a że czerń? Dasz coś jasnego pod szyję to też to przełamiesz. Ja po domu non stop chodzę w wełnianej chustce, tak się przyzwyczaiłam do grzania szyi, i jak ktoś puka do drzwi a ja mu otwieram, to pierwsze pytanie jakie słyszę to: o, wychodzisz?:) Oj tam oj tam, jak podmalujesz mocniej oczy to nie będziesz może taka blada, a na pewno będzie twarz bardziej kontrastowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W styczniowej też napisali, że następne będą kreacje wieczorowe, więc może w lutym się doczekamy :)
      Z mocniejszym makijażem to u mnie raczej kiepsko, bo prawie wcale się nie maluję :) Ale chusty, szale i szaliczki i owszem - noszę nawet chętnie.

      Usuń
  14. Oj znam ten ból, też nie do twarzy mi w czerni, choć na innych bardzo mi się podoba! Najważniejsze, że dobrze się czujesz w nowej tunice! A kurtkę oczywiście zauważyłam w nowej Burdzie!! gratulacje! Pozdarwiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dokładnie tak jak u mnie - na innych podoba mi się bardzo, u siebie trochę mniej, ale i tak uwielbiam ją nosić :) Dziękuję!

      Usuń
  15. Tunika z koronkowymi wstawkami jest bardzo ładna! Zawsze można jakąś jaśniejszą chustę zamotać, jeśli nie nosisz korali :)
    Ciebie w tej świetnej kurtce dojrzałam już w styczniowej Burdzie - serdeczne gratulacje!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie - na pewno z czerni nie zrezygnuję. A koronkę przemycam w małych kawałkach do różnych ubrań, bo w dużych płaszczyznach jakoś mi nie pasuje :)

      Usuń
  16. Nigdy nie zastanawiałam się, czy mi dobrze w czerni... po prostu ją tak lubię, że nie byłabym w stanie niczego czarnego nie mieć, a połączenie wszelkich odcieni szarości, czerni, bieli i srebra, to już mój top kolorów :D

    Super wyszła ta tunika, a publikacji w Burdzie gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękna tunika ! Ja też jestem strasznie blada, ale uwielbiam czarne ubrania i nie wyobrażam sobie życia bez nich :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Super, wszystko bardzo ładnie wykończone i dopasowane, też kiedyś sobie szyłam sukienki i spódniczki-w podstawówce, a teraz tylko przeglądam te blogi. Musiałabym dostać wielkiego kopa w tyłek żeby znowu usiąść przy maszynie, szkoda bo to wielka satysfakcja nosić coś uszyte własnoręcznie, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń