czwartek, 12 czerwca 2014

Będzie się szyło :)


Wakacje już na progu...

Oceny prawie wystawione, a zamiast lekcji przygotowania do przedstawienia na koniec roku szkolnego. Najwyższy czas zabrać się za szycie ciuszków, które Młoda spakuje do walizki, kiedy na początku lipca wyruszy na obóz.

Wiadomo, że powinno być wygodnie, przewiewnie i najlepiej gdyby wcale nie gniotło się podczas podróży. I założenie podstawowe - musi się Młodej podobać :)

W związku z powyższym zrobiłyśmy sobie wczoraj babską naradę. Wyciągnęłyśmy kartony z moimi skarbami. Obrady były bardzo burzliwe, ale w końcu ustaliłyśmy co i z czego mam uszyć.  
Na szczęście dziecię moje, jak wszystkim wiadomo, lubi rzeczy proste, ba - rzekłabym nawet, że ascetyczne w kroju. Sprawa teoretycznie jest ułatwiona, choć stosik materiałów do przerobienia na wakacyjną garderobę Młodej nie jest taki mały:



Patrząc od góry będzie się szyło:
  • z dzianiny nr 1 (w paseczki) - sportowa sukienka,
  • kolorowa dzianina nr 2 (pod paseczkami) - koszulka bez rękawów
  • biała dzianina i serduszka na szarym tle będą piżamą,
  • niebieskości na dole to kolejna, ale trochę bardziej elegancka sukienka
A jeszcze czekam na dostawę pikowanej dzianiny na bejsbolówkę.... 

Trochę przy maszynie posiedzę, właściwie już nawet zaczęłam:

Koszulka z dzianiny nr 2

A kiedy rozprawię się z całością to mam nadzieję otrzymać tytuł Matki Roku. No dobra - brak marudzenia przy przymiarkach i buziak w ramach podziękowania będą w zupełności satysfakcjonujące :)




wtorek, 10 czerwca 2014

Niby zwykła mała czarna...


Zwykła mała czarna. 

A może nie jednak nie taka zwykła - to pierwsza w życiu mała czarna Młodej :)




Powstała z myślą o końcu roku szkolnego, więc jest bez żadnych fajerwerków. Góra z zaszewkami i bez rękawów, dół z połowy koła. Wszystkie podkroje wykończone lamówką imitującą skórę. Talia podkreślona paskiem - chociaż taka talia podkreślania wcale jeszcze nie potrzebuje :)




Zdjęć dużo, nie mogłam się zdecydować... 
I nadal nie wiem co bardziej mi się na nich podoba: Młoda czy sukienka :)



niedziela, 8 czerwca 2014

Woda nad wodą

Wpadł mi ostatnio w ręce kawałek ciekawej dzianiny. Już w momencie zakupu wiedziałam dokładnie co z niej uszyję. Układała się tak miękko, że najlepszym pomysłem na jej wykorzystanie była oczywiście bluzka z wodą:


Wykorzystałam wykrój burdowy - 1/2013 model 123A, który został delikatnie zmodyfikowany. Kupon dzianiny był stosunkowo wąski, więc rękawy są krótsze niż w oryginale. Za to wykończyłam je pliską pozyskaną z resztek :) I tak samo potraktowałam dekolt z tyłu:


Miałam trochę obaw co do tego modelu, bo jak wszystkim wiadomo burdowe dekolty nie są najmniejsze. Powiem więcej - zazwyczaj są ogromne. A jeśli jeszcze kogoś natura wyposażyła z przodu trochę hojniej to efekt końcowy móglby być hmmm... ciekawy :)
Na szczęście tym razem okazało się, że dekolt jest w sam raz. Głębokość odpowiednia i na dodatek całkiem ładnie się układa:





Jak widać bluzka z wodą sprawdziła się nad wodą świetnie :)