poniedziałek, 16 marca 2015

Post słodko-gorzki, czyli Szyciowy Blog Roku 2014


Chyba jednak mam w sobie żyłkę hazardzisty. Po ostatnim konkursie zarzekałam się, że już nigdy więcej się nie piszę na coś podobnego, to jednak zdecydowałam się spróbować swoich sił w kolejnym :)


Decydujące znaczenie miał dla mnie fakt, że o wyłonieniu laureatów decydować będzie jury w zacnym składzie. Internauci też mogą wspomóc swoje ulubione blogi przez głosowanie, ale jest to tylko opcja dodatkowa, co nie ukrywam - bardzo mnie cieszy. Po poprzednim konkursie mam pewność, że wyniki tego typu głosowania nie zawsze znajdują swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości.

 


Codziennie spotykam się z wyrazami waszej sympatii i to cieszy mnie najbardziej. Ale jeśli macie ochotę i jesteście pewni, że podoba wam się to miejsce, że lubicie tu zaglądać i obserwować moje szyciowe (i nie tylko) zmagania to możecie oddać swój głos mój blog na stronie konkursowej:

http://szyciowyblogroku.pl/zgloszenie/szmatki-nitki-szpilki/

Zachęcam też do głosowania na inne blogi. Wśród uczestników znalazłam sporo takich, które podziwiam i czytam regularnie. Bardzo żałuję, że można oddać tylko jeden głos.

Swój głos już oddałam. I wcale nie na siebie :D


12 komentarzy:

  1. Iwonko, Elu też trzymam za was kciuki. Cieszę się, że bierzecie udział w konkursie. W takim towarzystwie satysfakcja gwarantowana - nawet jeśli nawet będę na szarym końcu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie znane mi i cenione szyciowe blogerki startują więc chyba zabraknie mi adresów mailowych..;).A co to za konkurs,do którego się z takim niesmakiem odnosisz? I zastanawiam się co się działo z zeszłoroczną edycją tego konkursu?W ogóle jej nie było?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że sama nie startujesz :) A niesmak pozostał mi po fejsbukowym konkursie Izpolu. Okazało się że część głosów (decydowała tylko ilość lajków) została po prostu kupiona. Ucieszyłam się, że jednak załapałam się na nagrodę, ale było mi jednocześnie przykro, że uczestnicy nie grają fair. Chyba jestem niedzisiejsza, nie potrafiłabym postępować w ten sposób.
      Ale tym razem mogę liczyć na rzetelną ocenę jury, więc mimo przykrych doświadczeń postanowiłam dołączyć do konkursu Łucznika :)
      Ps. W zeszłym roku konkurs nie był chyba organizowany, bo gdyby był to na pewno byłoby o nim słychać w szyciowym światku :)

      Usuń
    2. Mam podobne odczucia po stracie w blog roku, gdzie głosy ( smsy) można było na allegro kupić...a blogerzy z czołówki włamywali się nawzajem sobie na blogi i je blokowali.... no comments. W każdym razie trzymam kciuki:)

      Usuń
    3. Powodzenia i ode mnie! naprawdę fajnie startować w takim gronie w tym konkursie :) piszę tutaj, bo też doceniłam, że tym razem o wyniku decyduje fachowe jury i jest to konkurs "branżowy" :)

      Usuń
  3. mam tak samo jak ty. myslalam ze w tym roku sobie podaruje no ale sie zglosilam . Mój blog odwiedza wiecej zagranicznych gosci wiec wiem ze nie mam szans na wiele głosów, moze chociaz szanowne jury mnie dostrzeze :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudne są te twoje misiaki. Na pewno nie przejdą niezauważone :)

      Usuń