wtorek, 5 lipca 2016

Drugie życie zezowatych kropek



Pierwszym była ogromniasta sukienka ze sklepu z używaną odzieżą. Ogromniasta i nieforemna, ale dojrzałam potencjał w ilości, wzorze i kolorystyce, więc kupiłam bez wahania. Dodatkowym atutem była cena - dokładnie 1 złotówka :)



Mój entuzjazm trwał do momentu przytargania sukienki do domu, kiedy to dziecię moje jedyne podsumowało kolejny impulsywny zakup matki jednym słowem - "obrzydliwstwo". Zabrzmiało mało optymistycznie, ale nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała jednak czegoś z tego worka wykrzesać.



I tak oto zezowate kropki dostały drugie życie. Całkiem nowe, bo burdowe :)

Burda 3/2016 model 103A



Uszyłam bez żadnych zmian, ale szyjąc kolejną wersję pokusiłabym się o przedłużenie przodu. W oryginalnej długości czuję się mało komfortowo - nie każdy lubi świecić pępkiem za każdym razem kiedy podnosi ręce ;) 



Ps. Czerwone spodnie z tego posta zaczęłam szyć w zeszłym roku. Skończyłam w zeszłym tygodniu. Prawdziwe slow sewing :D


35 komentarzy:

  1. Pierwsze skojarzenie - zezowate szczęście :) Podziwiam umiejętność i cierpliwość do przeróbek, zwłaszcza z "obrzydlistwa" ;) Wyszła bardzo oryginalna bluzka. A na świecenie brzuchem, którego też nie lubię radzę sobie nosząc cieniutkie topy na ramiączkach. Choć teraz podobno w Polsce upały, więc pewnie takie rozwiązanie się nie sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeróbki nie należą do moich ulubionych zajęć, ale tu właściwe trudno mówić o przeróbce. Wykorzystałam po prostu ogromną płachtę materiału, którą otrzymałam po rozpruciu sukienki i wykroiłam całkiem nową rzecz :)
      Dzięki za podpowiedź z topem, z białym wygląda całkiem fajnie :)

      Usuń
  2. Buahaha dziecko jak zawsze zaskoczyło szczerością :D Czekam aż Stasiek będzie tak przemawiać :D Nie wiem jak teraz córka zapatruje się na przerobioną sukienkę ale moim zdaniem wyszła z niej całkiem sympatyczna bluzka. Swoją drogą sama mam na nią chrapkę :) I te "zezowate kropki" - bombowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zero szacunku dla matki ;) Efekt końcowy zyskał jej aprobatę, więc chyba jest nieźle :)

      Usuń
    2. Założę się, że za chwilę będzie chciała taką dla siebie :=] Kochane te dzieciaczki jak czegoś potrzebują ;)

      Usuń
  3. Nie ma zdjęć "obrzydlistwa" sprzed metamorfozy więc trudno się odnieść ale zestaw " po" bardzo mi się podoba! Z resztą wszystko co jest założone do trampek podoba mi się bardzo. Tu najbardziej energetyczne spodnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Obrzydlistwo" było takie obszerne, że nie zmieściło się w kadrze ;) A na poważnie, to zdjęcia były, ale się niestety gdzieś zawieruszyły.
      Czerwone spodnie mam po raz pierwszy w życiu. W mojej szafie nagromadziło się sporo granatowych i granatowo-białych bluzek, więc przydadzą się do wielu zestawów. Do szarości też fajnie pasują, więc będą pewnie często noszone tego lata :)

      Usuń
  4. Nie zawsze szczere dziecko widzi to samo co mama, dobrze,że nie poddałaś się. Bluzeczka ekstra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Dziecko zazwyczaj ma dobre oko, ale tym razem się pomyliło. Na szczęście nie polegam tak bardzo na jej osądach :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Lekko hipnotyzująca na dodatek ;) Dzięki!

      Usuń
  6. Bluzka wyszła fantastycznie, gdybym słuchała sie wszystkich doradców, niewiele miałabym w szafie, wolę ubierać sie po swojemu a nie jak radzą mi inni, dla mnie jest swietnie, stylowo, nowocześnie i młodzieżowo. Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bluzka z czerwonymi spodniami wyraźnie zyskała na urodzie, bo dostałam dziś od dziecka komentarz, że ładnie wyglądam :)
      Dziękuję za bardzo miły komentarz :)

      Usuń
  7. Faaajnaaa :-) I to pęknięcie na plecach - lubię to! A czy to tkanina czy dzianina? Bo coś mi się kołacze po głowie, że to wykrój na dzianinę.
    Co do długości - doszyj 2-3 cm czarną pliskę.
    Spodnie też super. Z jakiego materiału i jaki wykrój? Pytam, bo ja łasa jestem na każde fajnie leżące spodnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze ci się wydaje, wykrój jest na dzianinę. Co do "zezeowatych kropek" to nie mam pojęcia co to za materiał. Przypomina lekko elastyczną wiskozę i zdecydowanie nie jest dzianiną. Daje radę - nic się nie ciągnie i nie blokuje.
      Spodnie z wykroju na rurki, z którego korzystam bardzo często. I z tego co pamiętam też chyba z niego szyłaś - Burda 3/2014 model 115. Materiał kupuję w sklepie stacjonarnym, ale oczywiście opisu brak, więc nie powiem ci jak się nazywa. Na pewno ma duży dodatek elastanu, bo rozciąga się znacznie w jednym kierunku. To mój ulubiony materiał na letnie spodnie - szyłam już z kilku kolorów (czarny, chabrowy, ecru, żółty i teraz czerwony), a w kolejce czekają na skończenie beżowe spodnie.

      Usuń
    2. Aaa, czyli to ten "nasz wykrój" na portki. No, jest świetny. I nie ma to jak elastan :-)

      Usuń
  8. Cudna bluzeczka i do tego super czerwone spodnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. To "obrzydlistwo" to było na pewno o tej sukience, a nie wzorze. Bluzka jest czaderska - taka z jajem i mrugnięciem oczkiem do każdego, kto na Ciebie spojrzy :). Z czerwonymi spodniami wygląda zarąbiaszczo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O wzorze również, później pojawił się również entuzjastyczny epitet, że moje kropki są "babciowe" :)
      Ale po uszyciu zyskały aprobatę Liwii, więc może będzie się mogła pokazać ze mną na ulicy bez udawania, że się wcale nie znamy ;)

      Usuń
  10. No właśnie córa pewnie o sukience przed mówiła a nie o rewelacyjnej bluzce po :)
    Sama taką bym chciała :)
    W komplecie z portkami wyglądasz radośnie, wiosennie, idealnie!
    Od czasu do czasu slow sewing też jest dobre, zobacz jakie czaderskie spodnie powstały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo slow sewing, beżowe spodnie zaczęte w tym samym czasie jeszcze czekają na zmiłowanie :)
      Dzięki za takie miłe słowa :)

      Usuń
  11. Czyli reinkarnacja pełną parą :-) Udana z resztą bardzo. Ja również skopiowałam sobie ten wykrój z burdy i zamierzam kiedyś zrobić z niego użytek. Dobrze, że napisałaś , że warto wydłużyć przód, a przy moim wzroście to sobie go lepiej znacznie przedłużę :-) A czerwone spodnie - very slow slow sewing , ale z jakim efektem ! :) Przyłączam się do pytania Sonaty- zdradzisz co to za model?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajny wykrój na lato. Jeśli już skopiowałaś, to siadaj i szyj zanim wakacje miną :)
      Co do spodni to odsyłam cię do odpowiedzi do komentarza Sonaty :)

      Usuń
  12. Z dziecięciem Twym się nie zgadzam, ten wzór jest naprawdę fajny i ciekawie go wykorzystałaś

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie wygląda ta bluzeczka! A dzieci tak mają, najpierw krzyczą NIE, a potem też takie same chcą :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Te oczy same w sobie nie są w moim guście, ale już bluzka i cała stylizacja zdecydowanie TAK!
    Bluzka jest super, sama zabieram się do jej uszycia ale mam obawy że wyjdzie ogromniasta.
    Połączenie ze spodniami i trampkami jest rewelacyjne, wyglądasz jak nastolatka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bombastik, fantastik! Genialny zestaw. Nie zawahałabym się przytargać do domu i przerobić, bo wzór jest świetny i te czerwone portki, hmmmm...... pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Genialny zestaw! Bluzka - fason i wzór na tkaninie są fantastyczne. Ekstra bluzeczka. Do tego te czerwone portki! Swoje odcekały ale są super.

    OdpowiedzUsuń
  17. Asiu, jestem pewna, że w najobrzydliwszym materiale dostrzegłabyś potencjał i przemieniła w prawdziwe cudo. Bluzka z czerwonymi spodniami wygląda fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow! Szyjesz naprawdę fajne rzeczy! :-) bluzka wyszła super!

    OdpowiedzUsuń
  19. Fantastyczny zestaw! Zezowate kropki? niezłe!

    OdpowiedzUsuń
  20. piękne gratuluję i zapraszam do mnie http://katmar-wposzukiwaniusiebie.blogspot.com/2016/08/dekoracje-pokoju-dzieciecego.html#gpluscomments

    OdpowiedzUsuń