wtorek, 26 listopada 2013

Coś na kolorowe sny :)

Miało być dzisiaj na czarno, a będzie kolorowo, słodko i pastelowo. Czernidło poczeka sobie na kolejny wpis :)

Zbliżają się Mikołajki i pewna miła osóbka poprosiła mnie o uszycie prezentów - poduszek dla dwójki maluchów. 
Jak widać na zdjęciach poniżej Maja lubi kwiatki, a Mikołaj samochody. 

Na pierwszym planie poducha dla miłośnika samochodów...
Tył zapinany na guziczki...
I poducha dla wielbicielki kwiatków :)
  Mam na dzieję, że dzieciaki będą miały dzięki tym poduszkom kolorowe sny :)


Przyszywanie aplikacji to zdecydowanie nie jest to, co tygryski lubią najbardziej. Najbardziej denerwujące jest na małych łuczkach. Niektóre literki musiałam wypruwać i poprawiać. Może macie jakieś patenty na bezstresowe przyszywanie takich małych elementów?



 I na koniec garść szczegółów:




Ps. Przypominam o candy. Troszkę czasu na zapisy jeszcze zostało :)

40 komentarzy:

  1. Słodziutkie poduszeczki. Dla dzieciaków idealne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Młoda też nie miałaby nic przeciwko takim poduchom, chociaż już nie jest malutka :)

      Usuń
  2. Ale śliczne podusie, bardzo ładnie wyszło Ci przyszywanie aplikacji. Też chętnie się dowiem jak łatwo przyszyć małe elementy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie jest perfekcyjnie, ale starałam się jak mogłam :)

      Usuń
  3. Podusie piękniusie i takie słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie były założenia - chyba się udało :)

      Usuń
  4. Poduszki są śliczne! :-) Ja nie mam ręki do takich ozdób... Co do aplikacji, to mam jeden patent jak je szyć "na zakrętach" - świetnie opisała to Googlowka, o tutaj: http://www.googlowka.blogspot.com/2013/08/sloth-on-long-sleeve-leniwiec-na-bluzie.html - może ten myk znasz, a może opis się Tobie przyda :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podpowiedź - muszę to sobie przećwiczyć :)

      Usuń
  5. Mój patent to omijać z daleka:) podusie cudne i maluszki będą na pewno zadowolone:)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patent dobry, tylko nie zawsze da się uniknąć :) Szkoda, że nie zobaczę min maluchów, relację będę miała z drugiej ręki :)

      Usuń
  6. Cudne! a jaka precyzja wykonania :) podziw :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej precyzji mam zastrzeżenia ;), ale bardzo dziękuję.

      Usuń
  7. Na takich podusiach, sny będą na pewno bardzo kolorowe. Śliczne poduszeczki. Idealny prezent dla Mikołaja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że maluchom się spodobają :)

      Usuń
  8. Ja podklejam aplikacje fizeliną a potem przyklejam termotaśmą dzieki temu nic sie nie przesuwa i mozna sie skupic na obszywaniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tę samą metodę - nic się nie przesuwa, ale nie potrafię ładnie obszywać po łuku...

      Usuń
  9. łał ale super poduszki :)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajnie wyszły, a ten pomarańczowy gwiazdkowy ścieg to ręczny czy maszynowo zrobiony?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż taka ambitna nie jestem niestety - ręcznie przyszyłam tylko guziki :)

      Usuń
  11. Jak zwykle ...śliczne poduszki!Aplikacje przyszyte perfekcyjnie .I te ozdobne hafty...pięknie !
    Wpadła mi tez w oko bransoletka ...no i spodnie .Rewelacja !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie - hafty to zasługa mojej Janomki. Szkoda, że odkryłam za późno, że ma też ścieg z samochodzikami :)

      Usuń
  12. Ale ładnie uszyte! Dzieci na pewno będą szczęśliwe z tegorocznego mikołaja :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakie piękne poduchy! Sama jestem właśnie w temacie aplikacji i chyba nie ma łatwiego sposobu na zakręty, jedynie cierpliwość. Ja jej nie mam za grosz więc naszywam zygzakiem - jest szybciej i to mnie ratuje :-)
    Piękne te poduchy i strasznie przytulaśne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takim szeroko ustawionym zygzakiem rzeczywiście jest łatwiej, ale wtedy aplikacja wygląda trochę inaczej.
      Nie mogę się doczekać, kiedy pokażesz gotową tunikę, bo zapowiada się super :)

      Usuń
  14. na łukach trzeba częściej dźwigać stopkę i kręcić materiałem ... pracochłonne to ale pożądany efekt murowany ;)))
    podusie słodkie ♥♥♥ ... i ta dbałość o szczegóły ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co racja - to racja. Pracy mnóstwo, ale osiągnęłam dokładnie taki efekt jaki chciałam. Tylko przez częste prucie trwało wszystko dwa razy dłużej :)

      Usuń
  15. cudne aż chce się przyłożyć głowę do takiej podusi. Gratuluję ogromnej precyzji. Pozdrawiam i zapraszam do mnie http://katmar-wposzukiwaniusiebie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że ja nie mam już takich maluchów w domu, bo chętnie bym je sobie zostawiła :) Już biegnę z rewizytą :)

      Usuń
  16. Trafiłam do Ciebie z racji Twojego Candy, gdzieś u kogoś zauważyłam zdjęcie tych świetnych cukierasów i przeglądam sobie teraz Twojego bloga, Kochana cudne rzeczy tworzysz :) Podusie świetne, biżuteria zresztą też. Oczywiście zostaję na dłużej :) Będzie mi bardzo miło jeśli zajrzysz do mnie handmadebyevi.blogspot.com
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie! Zaraz sobie do ciebie zajrzę :)

      Usuń
  17. Cudne podusie czy mogę się zapisać na 1 podusię.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alicjo - wolisz samochodzik czy kwiatek? ;)))

      Usuń
  18. Jakie cudne podusie ! Dzieciaczki na pewno będą miały kolorowe sny :) Jesteś niesamowita. Perfekcja wykonania i dbałość o najdrobniejszy szczegół :) Podziwiam i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie! Trochę obszywania było, prucia jeszcze więcej, ale cieszę się, że wyszło przyzwoicie :)

      Usuń
  19. Piękne! wszystko ze sobą idealnie współgra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - najtrudniejszy był wybór kolorów :) Nie mogłam się zdecydować...

      Usuń